Skąd się wziął dzisiejszy rower? Historii welocypedu część pierwsza

Rower to dla większości z nas pierwszy pojazd w życiu, obsługę którego poznaliśmy będąc dzieckiem. Kultowy i ponadczasowy. Choć zdarza nam się porzucić go na kilka lat, to zawsze można do niego wrócić. Bo jak zwykło się mówić – jazdy na rowerze się nie zapomina. W życiu naszym, naszych rodziców czy dziadków obecny jest od zawsze. A skąd tak właściwie się wziął?

15437803140_53043f0dcc_zArcheolodzy śladów roweru doszukują się już w naskalnych malowidłach z czasów antycznych. Jednak to, co przedstawiały owe rysunki różni się znacząco od tej koncepcji, która narodziła się w głowie Leonarda da Vinci, konstruktora uznawanego za ojca roweru. Dwukołowy pojazd z kierownicą i napędem łańcuchowym przypominający współczesne rowery miejskie naszkicował prawdopodobnie w 1493 roku. Niestety, ówczesna technika nie pozwoliła da Vinciemu skonstruować maszyny. Co więcej, rysunek mistrza nie stał się także inspiracją dla późniejszych inżynierów. Odnaleziono go bowiem dopiero w 1974 roku, gdy rower od wielu lat stanowił już ceniony środek transportu.

Pierwsze rowery przypominały dzisiejsze hulajnogi – aby jechać, należało nogami odpychać się od ziemi. Stąd też właściwszą dla nich nazwą jest „maszyna do biegania”. Wykonane były z drewna, pojawiły się pod koniec XVIII wieku, a ich wynalazcą był Francuz o nazwisku Made de Sivrac. Rower ten daleki był od doskonałości. Aby skręcić czy zawrócić, należało z niego zsiąść i go przestawić. Raczej nie dało się na nim „podjechać” pod strome wzgórze (łatwiej już chyba wejść na własnych nogach!), zjazdy musiały być za to niebezpieczne, bo jedynym hamulcem rowerzysty… były jego własne stopy.

Choć opisana konstrukcja przedstawia się bardzo prymitywnie, to stała się podstawą do dalszych udoskonaleń i rozwoju. Duży przełom nastąpił już około 20-30 lat po de Sivracu. Karl Freiherr Drais von Sauerbronn wprowadził do roweru zwrotne przednie koło. Od nazwiska wynalazcy wzięła się nazwa pojazdu – drezyna. Nadal jednak nie zmienił się fakt, że jazda na niej przypominała raczej bieg.

Niewygody jazdy stały się przyczyną, dla której kolejni twórcy głowili się nad tym, jak sprawić, by rowerzysta w trakcie jazdy nie musiał mieć bezpośredniego kontaktu z pełną wybojów, błotnistą drogą. Pierwsze kroki w tym kierunku poczyniono około roku 1840. Ale rowerowy napęd to już temat na kolejny raz!

Pozdrawiamy, Sport-bike.eu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*