Rowerowa historia – część druga

Mamy rok 1840. To tu zatrzymaliśmy się ostatnim razem, gdy ustalaliśmy skomplikowaną drogę rozwoju roweru. Dlaczego? Ponieważ to czas dość przełomowy – dwa kółka zyskały w końcu pierwszy napęd. Odpowiedzialnych za to osiągnięcie należy szukać w Szkocji.

14043373457_89fecd0f76_z (1)Mechanizm skonstruowany z dwóch pionowych prętów przymocowanych niczym wahadło do kierownicy i połączonych z korbami osadzonymi na tylnym kole opracował Kirkpatrick MacMillan. Pojazd z tym napędem wprawiany był w ruch przez naprzemienne ruchy nogami do przodu i do tyłu. Mniej więcej w tym samym czasie jednoślad napędzany systemem wahliwych pedałów i popychaczy stworzył inny szkot, Thomas McCall. Jego wynalazek to pierwszy znany rower o napędzie na tyle koło. W roku 1842 rower zdolny był już do „przejażdżki” na trasie 229 km ze średnią prędkością 13 km/h! Odbyła się ona na trasie z Courthill do Glasgow, a rowerzystą był sam wynalazca, pierwszy z wyżej wymienionych – MacMillan. On też spowodował pierwszy odnotowany wypadek z udziałem roweru!

Kolejny ważny moment w dziejach roweru przenosi nas do lat 60. XIX wieku, kiedy to francuz Pierre Michaux do wcześniej już opracowanej drezyny dołączył pedały. Przymocował je do przedniego koła. Wraz z tym wynalazkiem rozpoczęła się era roweru wysokiego. Ten model w ruch wprawiany był już za pomocą obracania pedałami. Welocyped wykonywano ze stali, jego koła pozostały natomiast drewniane. Niestety, i ten pojazd miał pewną poważną wadę, którą użytkownicy postanowili wyśmiać, nazywając rower „boneschakerem”, czyli wstrząsaczem kości. Wszystko przez brak amortyzacji opasanych obręczą ze stali kół.

Pod kolejnym punktem w historii zapisał się rower, nazwę którego stosują nawet współczesne sklepy rowerowe. Bicykl, bo o nim mowa, charakteryzował się bardzo dużym przednim kołem – nawet czterokrotnie większym od tylnego. Jazda na nic nie mogła być wygodna i bezpieczna, bo rowerzysta na siodełku znajdował się na wysokości 1,5m!

Dlaczego przednie koło bicyklu było tak duże? Ponieważ miało być sposobem na zwiększenie prędkości pojazdu. Rower wciąż czekał na odkrycie mechanizmu napędowego z przełożeniami, który przekształcałby pracę mięśni rowerzysty w ruch maszyny.

Pozdrawiamy, Sport-bike.eu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*