Lusterka rowerowe

Lusterko rowerowe należy do tego typu dodatkowego wyposażenia, o którym mówi się raczej niewiele. Głównym argumentem przemawiającym za ich zakupem i montażem jest oczywiście kwestia zwiększenia bezpieczeństwa, ale także wygody. Jednak czy rzeczywiście jest to tak wygodne rozwiązanie?

rear-view-mirror-167054_1920Bezpieczeństwo to podstawa

Lusterko poprawia bezpieczeństwo jazdy, co jest szczególnie istotne w czasie jazdy w ruchu ulicznym, kiedy to mija nas więcej pojazdów. Dzięki lusterkom możliwa jest szybka (wręcz natychmiastowa) orientacja naszego położenia, co pozwala zaplanować kolejny skręt, manewr, czy zmianę pasa. Jest to rozwiązanie nie tylko bezpieczne, ale także praktyczne, które zwiększa naszą wygodę – dzięki temu nie musimy się za każdym razem obracać i ryzykować utratę równowagi (co jest możliwe przede wszystkim w sytuacji, gdy jedziemy na tandemie).

Wygląd ma znaczenie?

Dla wielu osób argumentem przeciwko instalowaniu lusterka jest… ich wygląd. Niektórzy uważają, że dodatek ten szpeci tylko rower. Fakt, zwiększają one widoczność, lecz nadal nie mamy pełnej widoczności. Jednak kwestia wyglądu nie powinna wygrywać z bezpieczeństwem! Poza tym sklepy rowerowe oferują coraz więcej designerskich lusterek, które nie oszpecą, lecz uatrakcyjnią wygląd naszego roweru.

Rodzaje lusterek

Każdy sklep rowerowy w ofercie ma przeróżne rodzaje lusterek, które można dopasować do naszych preferencji oraz rodzaju roweru. Z łatwością znajdziemy klasyczne lusterka montowane na kierownicy o różnych kształtach. Inne lusterka to takie chowane w rogach rowerowych, które sprawdzają się w przypadku rowerów sportowych. Rozwiązanie to jest bardzo praktyczne: w dowolnej chwili możemy schować lusterka wewnątrz uchwytu.

Dostępne są nawet lusterka montowane na kasku! Lusterka te są bardzo mobilne i praktyczne: dają bardzo duży pogląd na rzeczy, które dzieją się za nami. Jest to świetne rozwiązanie podczas codziennej jazdy czy rodzinnych wycieczek z dziećmi, kiedy to trzeba pilnować nie tylko wydarzeń na drodze, ale też naszych pociech.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*